Konkurs "Ściśle Jawne"
Aukcje
Testy
Baza grup militarnych
Opracowania
Konkurs "Rudy 102"
Konkurs fotograficzny
Giełda
Survival
Terminy imprez
Ciekawostki
Czat
Katalog stron WWW
Sprzedaż na raty

TESTY >> eTrex

Obiegowa opinia krążąca w wśród użytkowników GPS jest taka, że podstawowy model eTrex'a jest urządzeniem dla kobiet. Złe słowa, pomówienia... Myślę, że to nieprawda - nie ma lusterka z tyłu a przeglądanie makijażu w odbiciu wyświetlacza jest nieco utrudnione. Nie wiem dlaczego ktoś tak stwierdził - może chodziło o funkcje modelu, uproszczone do minimum... nie mi to wyrokować.

Rzeczy genialne są proste w swojej istocie i właśnie dlatego są tak genialne, bo nikt nie dopuszczał do myśli, że rozwiązanie może być tak proste ;-) Żarty na bok - ma być poważnie! eTrex faktycznie jest bardzo prostym w obsłudze modelem, nie posiada on żadnych wodotrysków w postaci mapy terenu, baromateru, terminu połowów czy faz księżyca. Posiada za to jedną rzadko spotykaną na rynku urządzeń GPS cechę - stosunkowo niską cenę. To ona głównie zmotywowała mnie do zakupienia, tego akurat modelu.

Oczywiście świat idzie do przodu, technika jak najbardziej też - dzięki temu jadąc autobusem do pracy możemy "pograć w węża", wysłać e-mail`a do szefa z informacją o naszym spóźnieniu (jak nam przykro....) lub sprawdzić czy pociągiem nie byłoby szybciej. To samo dotyczy się GPS-ów - w ciągu ostatnich paru lat z "prostych" narzędzi do określania swojej pozycji w terenie stały się urządzeniami zaawansowanymi, przy czym konkretne modele od razu były produkowane z konkretnym przeznaczeniem - paralotniarstwo, nawigacja samochodowa, nawigacja jachtowa. Zwiększa to funkcje urządzenia i jego użyteczność, ale dobitnie podnosi to koszta jakie musimy ponieść na taką zabawkę.

eTrex jest dobrym kompromisem na styku trzech cech dobrego odbiornika GPS, które brałem pod uwagę przy jego zakupie - jakość, funkcjonalność i cena. Za niewielką cenę otrzymujemy urządzenie, które będzie nam długo i cierpliwie służyć w każdych warunkach i zapewni nam doskonałą orientację w terenie.

Podstawowym celem GPS-a jest ustalenie szerokości i długości geograficznej. Tej funkcji nie trzeba nawet komentować. Każdy odbiornik ją posiada i tylko od wyobraźni producenta zależy co z informacją zostanie uczynione. eTrex pomoże nam obliczyć odległość do wskazanego punktu odległego od naszej aktualnej pozycji; wyznaczyć nowy koordynat na podstawie azymutu i odległości do niego; zaplanować trasę składającą się różnych punktów,
obliczyć orientacyjny czas dotarcia do celu czy zapamiętać przebytą trasę.

Przydatną funkcją jest obliczanie czasu wschodu i zachodu słońca co może pomóc nam rozplanować czas naszej wycieczki, tak aby nie zaskoczył nas mrok w środku lasu. Pozwoli nam też wstać przed wschodem słońca i obserwować to piękne zjawisko ze szczytu Rawki czy z "okna" naszego namiotu gdzieś z dala od cywilizacji.

eTrex to model dla ludzi aktywnych - pomimo niewielkich rozmiarów wygląda na solidną konstrukcję i faktycznie taką jest. Nie wspomnę utopionych telefonów, stłuczonych zegarków czy połamanych okularów... GPS nie znalazł się na żadnej taryfie ulgowej - kilka wywrotek na rowerze, ostry zjazd ze skały, przeprawy przez strumienie, nawigacja w czasie ulewy.... W żaden sposób nie zaszkodziło to konstrukcji a nawet nie widać najmniejszych śladów tych przygód. Obudowa jest wzmocniona na około gumą, która chroni łączenia i przyciski. Według producenta urządzenie jest na tyle wodoszczelne, że można zanurzyć w wodzie na 30 minut i nie powinno mieć to wpływu jego żywotność. Nie testowałem w ten sposób - jeśli ktoś chce proszę bardzo! Ale zacytuje słowa przyjaciela "Wodoodporne? Ale nie do minus 200 metrów..." ;-))

Oczywiście na wszelki wypadek, gdybyśmy chcieli usilnie udowodnić, że wszystko można uszkodzić lub gdyby skończyły się nam baterie (przy zasilaniu ze standardowych paluszków alkaicznych wytrzymuje do 22 godzin) warto zabezpieczyć się w tradycyjne metody - mapa i kompas. I wiedzę jak posługiwać się kompasem :-) Sam eTrex posiada kompas, jednak nie jest to kompas magnetyczny lecz działający na podstawie wskazań satelity - aby on zadziałał musimy uzyskać synchronizację z wymaganą liczbą nadajników i przejść kilka metrów aby odczytać wskazania.

Mój pierwszy kontakt z eTrexem przeszedł pomyślnie - załadowałem baterie, podchodzę do okna i.... hmmmm.... no tak - specyfika budownictwa z późnych lat 70-tych (pierwszy przypadek bunkra budowanego 10 kondygnacji w górę) stanowczo tłumi sygnał z satelitów. Szybka decyzja numer dwa: psu kaganiec, kolczatka i idziemy na dzielnicę. Pierwsze włączenie (lub po dłuższej przerwie w używaniu) z reguły zajmuje trochę czasu. Po około minucie miałem już odczyt, więc zacząłem wędrówkę - pomimo stojących na około wysokich betonowych budynków ciągle pozostawałem w zasięgu z dość dobrą dokładnością pomiaru (7 - 10 metrów). Po powrocie trochę statystyki. Trasa 5,5 kilometra, średnia prędkość 4 km/h, maksymalna 8 km/h, wysokość, czas... Ale ta technika poszła do przodu, stwierdziłem i zacząłem już szczerzyć zęby na myśl o następnej wędrówce po Bieszczadach.

W późniejszym czasie użytkowania eTrex także nie robił żadnych przykrych niespodzianek. Szybko łapał sygnał z satelitów i trwale go utrzymywał - jeśli już gubił sygnał były to przypadki zupełnie uzasadnione: gęsta zabudowa, pomiar w pociągu, fatalne warunki pogodowe. Sporadycznie zdarzały się poważniejsze błędy w odczytach, bo raczej na rowerze nawet z górki nie przekraczam prędkości 100 km na godzinę (przynajmniej nie w terenie zabudowanym ;-) Po zamachach z 11 listopada na całym świecie GPSy pokazywały cuda i jeszcze w czasie podejścia na Chryszczatą zbliżyłem się do prędkości jednego Macha.

Najczęściej używam mego GPSa do nawigacji w czasie pieszych wędrówek (góry, lasy, doły, równiny), na rowerze, w samochodzie, pociągu i autobusie (to już raczej bardziej w ramach ciekawostki). W terenie jak i w górach nie było większych problemów z uzyskaniem sygnału z satelitów - czasami przy podejściu, wśród gęstego lasu zdarzały się przerwy w sygnale. Trudno... wspomniałem już o kompasie? W przypadku roweru eTrexa umieszczam w torbie przy kierownicy w miejscy mapy, ustawiam nawigacje na dany waypoint i byle za strzałką. Styl jazdy preferowany przez mnie (nieco ekstremalny, po wertepach, z duża szybkością) daje mi prawo stwierdzić, że mocniejsze wstrząsy nie mają żadnego wpływu na odczyty.

Pewne problemy mogą się pojawić w czasie nawigacji w samochodzie - pewne modele aut posiadają metalizowaną szybę (Matiz nie.... ;-)), która tłumi sygnał. Podobna sytuacja występuje w pociągach, gdzie grube, metalowe ściany działają jak beczka Farradaya. Niestety eTrex nie posiada zewnętrznej anteny, którą można by było wystawić na kablu za okno.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o obsłudze tego urządzenia, która ogranicza się do zaprzyjaźnienia się z pięcioma przyciskami umieszczonymi na boku obudowy (mniej niż przeciętny telefon komórkowy) i poznania prostego układu opcji. Wspomnę wobec tego, bo nie ma sensu rozpisywać się nad czymś co zajęło mojemu ojcu (zodiakalny Baran ;-)) około 30 minut. Kompasy są bardziej skomplikowane - powiedział na koniec.

Parę moich uwag odnośnie używania eTrexa:
- zapas baterii w plecaku - w teorii wytrzymuje na dwóch alkaicznych paluszkach do 22 godzin. W praktyce zależy to głownie od temperatury otoczenia i sygnału z satelitów (realnie około 14 do 17 godzin)
- Musisz mieć- w perspektywie, że jak coś ma się zepsuć- to się zepsuje, wtedy nic nie zastąpi Ci kompasu i mapy
- Jeśli GPS pokaże Ci, że na szczyt Krąglicy masz jeszcze 3 kilometry to musisz wiedzieć- , że jest to odległość- w linii prostej i nie bierze pod uwagę różnicy wysokości. Prawo Pitagorasa to a^2 + b^2 = c^2
- Zimno? Przy wyłączonym eTrexie naciśnij jednocześnie na sekundę przyciski PAGE + UP + PWR - parę ciekawostek i pomiar temperatury według kryształków kwarcu
- Pomiar wysokości w tym modelu jest dość- orientacyjny - sprawdza się dopiero przy większej liczbie dostrzeganych satelitów

Gorąco polecam z miejsca dokupić do eTrexa dwa dodatki: kabel PC i pokrowiec. Wpisywanie ręczne koordynatów do pamięci jest dość czasochłonne i męczące palce - gdybyśmy chcieli wpisać wszystkie waypointy z Bieszczad spędzilibyśmy nad tym ze dwa dni. Przy pomocy kabla PC wszystko sprowadza się do jednej minuty (polecam program OziExplorer www.oziexplorer.com). Dzięki zaczepowi na pasek pokrowiec pozwoli nam wygodnie przenosić eTrexa i dodatkowo zwiększy jego wytrzymałość a przyciski i wyświetlacz ciągle będą dostępne.

W krótkich żołnierskich słowach, podsumowanie - najtańszy obecnie na rynku GPS, wyposażony we wszystkie podstawowe funkcje i kilka dodatkowych. Szybki, dokładny, niewielkie rozmiary, lekki, wytrzymały - naprawdę warty każdej wydanej złotówki.

opracował : Martz, martz@pf.pl


 
 
 
tapety galerie strona główna