Mimo niezbyt pochlebnej opinii coraz więcej młodych ludzi myśli o związaniu swojej
przyszłości z armią. Motywacje są różne - jedni idą do wojska z zamiłowania, inni z
braku perspektyw, zdarzają się powodowani pobudkami patriotycznymi. Dostanie się do
"pierwszej lepszej" jednostki nie nastręcza większych problemów. Wystarczy pójść.
Wśród rekrutów zdarzają się jednak tacy, którzy marzą o mianie komandosa. O ile,
przy odrobinie wysiłku, zdobycie czerwonego beretu nie stanowi dużego problemem,
o tyle wstąpienie w szeregi "tych najlepszych"...
Młody Kowalski po liceum, nawet jeśli był pilnym uczniem, a z WF-u miał szóstkę, nie
ma co liczyć na służbę w JW 2305. GROM od początku tworzony był według najlepszych
światowych wzorców, a w tego typu jednostkach nie ma miejsca dla przeciętniaków.
Prawdą jest, iż przede wszystkim liczy się kondycja fizyczna oraz odporność psychiczna.
Jedyną drogą do elity jest Selekcja. Nie jest to impreza na orientacje typu Harpagan,
ale prawdziwy sprawdzian tego, ile kandydat jest wart naprawdę. Kilkudziesięciokilometrowe
marsze po Bieszczadach przerywane przeprawami przez lodowate górskie potoki to normalka
podczas kilkudniowych zmagań. Częste zadania specjalne - wdrap się, przepłyń, przeskocz,
przeczołgaj się, zanurkuj - wyłuskują prawdziwych mężczyzn spośród masy mięśniaków.
Lęk wysokości czy klaustrofobia, wbrew pozorom, nie eliminują - eliminuje brak
umiejętności radzenia sobie z nimi. Mało snu, niemal więzienna atmosfera, stres czy
brak kontaktu z najbliższymi to duży sprawdzian dla psychiki. Wielu oblewa. Końcowym
sprawdzianem jest swego rodzaju wyścig. W określonym czasie należy osiągnąć pewien punkt.
W tej części egzaminu nie obowiązują żadne zasady. Nie liczy się czas w jakim się do
niego dotrze, ale sposób w jaki się tego dokona. Do końca zostają ci, którym naprawdę
zależy. Najlepsi.
Kondycja i odporność to jednak nie wszystko. Ważna jest również inteligencja.
Zadania stawiane przed członkami GROM-u wymagają intensywnego myślenia w stresie.
Człowiek inteligentny z łatwością wykorzysta nabytą wiedzę doskonale koncentrując się
na zadaniu. Nie będzie miał również problemów z dostosowaniem się do zupełnie
niespodziewanych sytuacji.
Inteligentny mężczyzna, po studiach wyższych z perfekcyjną znajomością przynajmniej
jednego języka to kandydat idealny.
Jestem idealny, gdzie Ich szukać? "Nie szukaj ich, oni znajdą ciebie" - ten cytat
to najlepsza odpowiedź. Największe szanse na udział w selekcji mają wybitni żołnierze.
To do nich przeważnie przychodzą przesyłki z terminem i miejscem spotkania. Dobrym pomysłem
jest udział w corocznej "Selekcji Żołnierza Polskiego". Jest to impreza wzorowana
na piekle jakie muszą przechodzić członkowie elitarnych jednostek na całym świecie.
Jej ukończenie nie wiąże się z żadnymi profitami, a jedynie ze świadomością,
że "udało się". Najlepsi mogą ponoć liczyć na kopertę od szkoleniowców GROM-u.
Ostatnią drogą jest dokładne studiowanie prasy. Swego czasu pojawiło się w jednym
z magazynów ogłoszenie o naborze do JW 2305. Chętnych było wielu, udało się nielicznym...
Opracował Gnom, smoczydlo@o2.pl
na podst. książki: Hubert Królikowski "Grom - Wojskowa Formacja Specjalna"
Gdański Dom Wydawniczy 2001