Samochód dla polskiej armii...

Wszyscy znamy kontrowersje towarzyszące kolejnemu pomysłowi polityków, dotyczącemu zakupu dla Wojska Polskiego samochodów terenowych HMMWV " Hummer".
Samochód "legenda", "kultowy", "Najlepsza Terenówka Świata ", pojazd o rzeczywiście ciekawej konstrukcji i dobrych parametrach terenowych. Jednak czy jest on potrzebny w Wojsku Polskim ?
Konstrukcja HMMWV powstała w odpowiedzi na zapotrzebowanie US Army na pojazd o większej zdolności ładunkowej niż używane do owego czasu MUTTy M151. Nie chodziło tylko o liczbę możliwych do przewiezienia żołnierzy, ale głównie o możliwe do zamontowania na pojeździe systemy uzbrojenia, takie jak ppk TOW (przeciwpancernych pocisków kierowanych) , oraz liczbę przewożonego zaopatrzenia. Wymagano również polepszenia parametrów terenowych oraz pełnej ochrony załogi przed działaniem środków chemicznych ( i skutkami użycia broni nuklearnej ) i ochrony przed działaniem... warunków atmosferycznych.
Samochód stworzony przez AM General Corporation był więc duży ( 4,5 metra długości oraz 2,10 szerokości!), masywny, posiadał duży prześwit o wartości 406 mm realizowany przez niezależne zawieszenie wszystkich kół na podwójnych wahaczach typu A ze sprężynami śrubowymi oraz dodatkowo zwolnicach o przełożeniu 1,92 . Bardzo duże kąty natarcia i zejścia oraz ogromny rozstaw kół wyposażonych w system centralnego pompowania oraz w opony umożliwiające przejechanie 50 km po przestrzeleniu i niewielka wysokość pojazdu, pozwalająca na pokonywanie trawersów o nachyleniu do 40 stopni, zaowocowały dobrymi właściwościami w terenie, choć kąt rampowy akurat najmocniejszą stroną tego pojazdu nie jest.
Wyposażono go w ośmiocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 6217 ccm, osiągający moc 110 kW przy 3600 rpm, zestawiony z 3-biegową automatyczną skrzynią biegów. Układ napędowy umieszczono możliwie wysoko i osłonięto od dołu . HMMWV standardowo ma dużą dopuszczalną głębokość brodzenia, wynoszącą 760 mm, możliwą do powiększenia ( w wersji dla jednostek Marines wartość ta wynosi 1525 mm).
Jak widać, pojazd ten o dopuszczalnej masie całkowitej 3780 kg ( masa własna 2565 kg ) nie tylko zapełniał lukę powstałą po MUTTach, ale częściowo zastępował również lekkie pojazdy ciężarowe. Dodatkowo był niski, a więc trudny do wykrycia przez wroga, bardzo prosty konstrukcyjnie i trwały. Dzięki konstrukcji opartej na masywnej ramie nośnej umożliwiono modułową modyfikację lekkiego nadwozia ( standartowo wykonanego ze stopów aluminium, oprócz maski, wykonanej z laminatu o wysokiej odporności ), co owocowało licznymi wersjami Hummera. Wnętrze wykonano bardzo skromnie, fotele pokryte są brezentem, widoczność przez małe okienka jest bardzo słaba a deska rozdzielcza kultywuje tradycje dziadka Willysa - zawiera tylko najpotrzebniejsze wskaźniki. Pojazd do produkcji wszedł w 1983 roku.
I tu dochodzimy do sedna - konstrukcja Hummera założeniami tkwi mocno w doktrynie zimnowojennego konfliktu totalnego- jest to pojazd przeznaczony na wojnę starego typu, do masowego użycia, a same wersje nadwoziowe dają nam już dużo do myślenia : transportowo-osobowy ( 3 wersje ), nosiciel ppk TOW, nosiciel pocisków Stinger, opancerzony przed pociskami 7,62mm, opancerzony przed pociskami 12,7mm wyposażony we właz dachowy z zamontowanym WKM .50 cala ( 12,7mm ), oraz tzw. Station Wagon z zamkniętym nadwoziem, a także dwie wersje ambulansu. Pojazd wyposażono w standardowe zaczepy do podwieszenia pod śmigłowcem, ale nie mieści się on do ładowni niczego mniejszego od Herculesa. Jest więc to pojazd projektowany do użycia w wielkich ilościach, do transportu amunicji, personelu oraz jako nosiciel sprzętu do zwalczania chmar sowieckich czołgów oraz śmigłowców i samolotów, nie przystosowany do misji nowego typu. Mała wysokość sprawiała, iż był trudnym celem zaś duża głębokość brodzenia pozwalała na forsowanie europejskich przeszkód wodnych podczas marszu na Rosję. Prawdziwa maszyna na wojnę totalną.
Należy się więc zastanowić, czy tego typu pojazd powinien znaleźć się w WP, które przecież obecnie przede wszystkim dąży do stworzenia i rozbudowy sił zdolnych do reakcji w punktach zapalnych globu, a więc łatwych do przerzucenia drogą powietrzną i mobilnych. Siły te mają nam pomóc wypełniać zobowiązania sojusznicze w ramach NATO oraz służyć do wykonywania misji pokojowych pod egidą ONZ.
Najbardziej znamiennym faktem jest, iż samo US Army szuka obecnie nowych rozwiązań w miejsce HMMWV, bardziej przystosowanych do potrzeb misji nowego typu w ramach sił szybkiego reagowania - przykładem niech będzie tu konstrukcja HTTV popadająca jednak w drugą skrajność - pojazd ten jest niezwykle wąski i ma regulowany prześwit, co ma umożliwić jego transport powietrzny śmigłowcem.
W związku z tym, a także szeroko znanymi złymi opiniami o tym pojeździe wyrażanymi przez oficerów i żołnierzy służących w ramach kontyngentu wysłanego do b. Jugosławii, należy się zastanowić, czy dotychczasowa struktura parku maszynowego WP ( PW Honker, Star 266 jako podstawowe lekkie i średnie pojazdy transportowe oraz LR lub PW Honker jako nośniki specjalistycznego uzbrojenia np. rakiet pl Grom ) nie jest wystarczająca? Czy nie lepiej byłoby zakupić bardziej potrzebny nam sprzęt, lub choćby "klasyczne" samochody terenowe typu LR 90/110/Defender lub Mercedesy G ? Należy również uwzględnić fakt zerowej podatności serwisowej pojazdów HMMWV w Polskich warunkach - trzeba byłoby stworzyć osobne zapasy narzędzi i maszyn do obsługi tych pojazdów. Również kreowana przez media opinia o "superświetności" tego pojazdu wydaje się mocno dyskusyjna, skoro póki co powstała tylko jedna konstrukcja będąca kopią, w całości bazującą na założeniach Hummera a on sam został przyjęty do uzbrojenia jedynie w m.in. Norwegii, Luksemburgu i Tajlandii. I być może zostanie przyjęty w Polsce.
Niestety, po raz kolejny okazuje się, iż rzeczywiste potrzeby wojska są ignorowane, a do głosu dochodzą zamerykanizowani "specjaliści" mający mniej niż mgliste pojęcie o wojskowych realiach.
Opracował: Albert
naumiuki@poczta.wp.pl